Od dłuższego czasu polskie gry przestały być jedynie obiektem żartów i coraz więcej osób wręcz nie może się doczekać kolejnych premier gier przygotowywanych przez nasze rodzime studia.
Nie inaczej było z polską grą Dead Island, której pierwszy trailer sprawił, że na grę czekali nie tylko Polacy, ale również mieszkańcy innych krajów. Chociaż efekt końcowy nie dorównuje wspomnianemu filmikowi – poprzeczka została ustawiona zbyt wysoko – to jednak potwierdziło się: polskie gry są naprawdę dobre.
W grze Dead Island wcielamy się w jedną z czterech postaci i następnie zaczynamy swoje wymarzone wakacje na wyspie… Prawie, bowiem już pierwszego wieczoru okazuje się, że to wszystko było zbyt piękne. Co prawda w chwili pojawienia się pierwszego zombie bohater gracza jest zbyt pijany, aby tak naprawdę zrozumieć co się dzieje, jednak na drugi dzień przekona się, że śmierć nie zawsze jest ostatnim etapem życia.
Żywe trupy w Dead Island zostały wykonane starannie, podobnie zresztą jak wszystkie lokacje, po których przyjdzie poruszać się graczowi. Chociaż w większości przypadków będzie on musiał coś dla kogoś załatwić (przynieść wodę, jedzenie, testament), to jednak zazwyczaj są to zadania poboczne, których tak naprawdę nie trzeba wypełniać. Ważne jest natomiast to, że główny wątek składa się z ciekawych i zróżnicowanych zadań, a miłośnicy zombie na pewno odnajdą tu wiele nawiązań do innych dzieł o tej tematyce. Warto dodać, że w DI z powodzeniem można grać także z przyjaciółmi.
Pod względem grafiki również nie ma się do czego przyczepić. Gra jest bardzo oryginalna i na chwilę obecną spokojnie można uznać ją za najlepszą produkcję o tematyce zombie. Dead Island to dzieło studia Techland, które stworzyło także ciekawą serię Call of Juarez.
0 Comments.